Kuchnia śląska według Remigiusza Rączki to żywe dziedzictwo: rolada wołowa, kluski z dołeczkiem i modra kapusta w nowoczesnych wariantach, także bez glutenu i wegetariańskich. Przepisy pełne babcinych receptur i praktycznych trików.
Spis treści
Składniki
- ziemniaki (ugotowane) — 800 g
- boczek wędzony — 200 g
- kiełbasa śląska — 2 sztuki
- cebula — 1 sztuka
- ogórki kiszone — 3 sztuki
- jajka — 3 sztuki
- majonez — 100 g
- musztarda — 1 łyżka
- sól — 1 łyżeczka
- pieprz — 0.5 łyżeczka
Przygotowanie
- Krok 1. Ugotowane ziemniaki obrać i pokroić w niezbyt drobną kostkę. Przełożyć do dużej miski.
- Krok 2. Jajka ugotować na twardo, ostudzić, obrać i pokroić w kostkę.
- Krok 3. Boczek wędzony i kiełbasy śląskie pokroić w kostkę, wrzucić na suchą patelnię i wytopić na średnim ogniu przez 5–7 minut, aż lekko się zrumienią.
- Krok 4. Cebulę i ogórki kiszone pokroić w drobną kostkę i dodać do miski z ziemniakami.
- Krok 5. Dodać do miski pokrojone jajka oraz wytopiony boczek z kiełbasą wraz z tłuszczem.
- Krok 6. W małej miseczce wymieszać majonez z musztardą na gładki sos.
- Krok 7. Polać szałot sosem, dokładnie wymieszać i doprawić solą oraz pieprzem do smaku.
Wartości odżywcze (na porcję)
| Białko | ok. 21 g |
|---|---|
| Kalorie | ok. 670 kcal |
| Tłuszcz | ok. 45 g |
| Węglowodany | ok. 42 g |
Korzenie kuchni śląskiej i droga Remigiusza Rączki do jej serc
Kuchnia śląska to opowieść o ludziach, którzy z ziemniaka, kapusty i wędzonki potrafili wyczarować dania o niezwykłej głębi. To smak ciężkiej pracy i domowego ciepła, charakterystyczny dla regionu, gdzie przez wieki mieszały się wpływy polskie, czeskie i niemieckie. Z tych tradycji wywodzą się rolada wołowa i kluski śląskie: pierwsza przywędrowała z kuchni pruskiej i zakorzeniła się na Śląsku jako niedzielny rarytas, drugie – miękkie, ziemniaczane dyski z dołeczkiem – powstały z potrzeby wykorzystania tego, co dawała uboga ziemia. Dziś tę spuściznę z pasją przypomina Remigiusz Rączka, kucharz i popularyzator, który udowadnia, że śląskie przepisy to nie muzealny relikt, lecz żywe dziedzictwo. Dzięki jego kulinarnym podróżom i telewizyjnym programom rolada, modra kapusta czy szałot na nowo trafiają do polskich domów. Rączka z szacunkiem podchodzi do babcinych receptur, ale nie boi się ich współcześnie opowiadać – właśnie to sprawia, że kuchnia po śląsku ma dziś tak wielu nowych ambasadorów.

Warianty klasycznych dań – bez glutenu i mięsa
Remigiusz Rączka nie traktuje śląskiej karty dań jak pomnika, który trzeba oglądać z bezpiecznej odległości. W jego kuchni tradycja bywa elastyczna: kluski śląskie bez glutenu można przygotować wyłącznie na mące ziemniaczanej, a jeśli ciasto okaże się zbyt wilgotne – wspomóc je szczyptą skrobi kukurydzianej. Dołeczek w klusce nie potrzebuje pszenicy; robi się go identycznie, a sos z roladki zbiera się w nim równie dobrze.
Równie przekonująco wypada wegetariańska rolada. Zamiast wołowiny Remigiusz Rączka proponuje cienko rozbite płaty boczniaków lub selera, wypełnione farszem z pieczarek i cebuli, ciasno zwinięte i obsmażone do złocistej skórki. Z kolei modra kapusta w wersji wegańskiej może zyskać głębię dzięki wędzonej papryce, suszonym grzybom i odrobinie powideł śliwkowych – to one przejmują zadymiony charakter, za którym zwykle tęsknimy, gdy ze składników znika boczek. Takie warianty udowadniają, że śląskie smaki potrafią rozmawiać nowym językiem, nie gubiąc własnego akcentu.
Tajniki mistrza – unikaj tych błędów w śląskiej kuchni
Nawet najlepsza tradycja potrafi się zbuntować, gdy zabraknie wprawnej ręki. Remigiusz Rączka powtarza, że kluski śląskie nie mogą być wygniatane jak ciasto na makaron – zbyt długie ugniatanie i nadmiar mąki ziemniaczanej sprawiają, że zamiast miękkich chmur wychodzą twarde, gumowate dyski. Klucz? Krótko zagniatać, a jeśli ciasto się klei – oprószyć dłonie, nie wsypywać mąki do miski. Rolada śląska z kolei nie lubi pośpiechu przy krojeniu.
- Rolada śląska: zwijaj wzdłuż włókien, spinaj ciasno nitką lub wykałaczkami i przed krojeniem odstaw na co najmniej 10 minut – dzięki temu soki się ustabilizują, a plastry nie rozpadną się na talerzu.
- Modra kapusta: żeby nie była zbyt kwaśna, Remigiusz Rączka radzi próbować przed dodaniem octu i balansować kwas odrobiną startego jabłka lub szczyptą cukru – one nie maskują smaku, tylko go dopełniają.
- Kluski śląskie: gotuj we wrzątku partiami, a po wypłynięciu odcedź je od razu; jeżeli mają czekać pod przykryciem, staną się gumowate i ciężkie.
W śląskiej kuchni błędy to nie porażka, lecz lekcja – spokój i próbowanie na każdym etapie robią więcej niż najbardziej skomplikowane triki.
Przechowywanie i odgrzewanie – smak na drugi dzień
Remigiusz Rączka nie ukrywa, że śląski obiad często smakuje lepiej nazajutrz. Rolada śląska w lodówce wytrzyma spokojnie 2–3 dni, pod warunkiem że będzie trzymana w szczelnym pojemniku i zanurzona we własnym sosie – wtedy mięso zostaje soczyste, a przyprawy mają czas, by się przegryźć. Przed podaniem wystarczy ją delikatnie podgrzać na małym ogniu, najlepiej właśnie w tym samym sosie.
Kluski śląskie, jak radzi Remigiusz Rączka, nadają się do mrożenia. Najlepiej uformowane i obsypane mąką ziemniaczaną ułożyć na blasze, zamrozić, a potem przesypać do woreczka. Wrzucone do wrzątku prosto z zamrażarki są niemal jak świeże. Nie odgrzewaj ich w mikrofalówce – zrobią się gumowate.
Śląski obiad bezpiecznie odgrzejesz w trzech krokach:
- Roladę i sos – wolno, pod przykryciem, z dodatkiem łyżki bulionu.
- Kluski – krótko we wrzątku lub na parze, żeby nie straciły wilgoci.
- Bigos śląski – tym bardziej na drugi dzień zyskuje, bo kapusta i kiełbasa przegryzają się do głębi.

Dodatki i serwowanie – Remigiusz Rączka podpowiada zestawy
Talerz po śląsku to dla Remigiusza Rączki mała kompozycja: rolada wołowa w gęstym sosie, kluski śląskie z dołeczkiem i modra kapusta. Do tego proponuje surówkę z buraków – najlepiej z dodatkiem chrzanu lub startego jabłka. Jej ziemista słodycz i lekka kwasowość przecinają tłuszcz pieczeniowego sosu, a przy tym nie dominują nad kapustą. Według Rączki to właśnie buraki, nie zaś klasyczna mizeria, dają pełnię śląskich smaków. Ułóż składniki tak, by każdy miał swój kąt: mięso w centrum, kluski z boku, kapusta naprzeciw surówki – wtedy każdy kęs można zestawiać samodzielnie.
Co do klusek – klasyka to ciemny sos z rolady, ale Rączka nie widzi przeciwwskazań, by podać je z sosem grzybowym lub leśnym. Dołeczek sprawdzi się wtedy jak łyżka, a ziemniak złapie mocny, dymny aromat.
Do obiadu pasuje piwo śląskie – im ciemniejsze, tym lepiej. Jego karmelowo-chmielowa nuta współgra z wędzonką, a delikatna goryczka czyści podniebienie po każdym kęsie. Kto woli bezalkoholowe, niech sięgnie po kompot z jabłek lub kwas chlebowy; jednak pełnię śląskiego charakteru daje właśnie regionalne piwo.
Najczęstsze pytania
Kto to jest Rączka gotuje?
Remigiusz Rączka to kucharz i popularyzator kuchni śląskiej, znany z telewizyjnych programów kulinarnych. Łączy tradycyjne przepisy z nowoczesnym podejściem.




